Inwestowanie czy hazard

Nawet jeśli masz miliony dolarów i dysponujesz źródłem insiderskich informacji, możesz na giełdzie zbankrutować w ciągu roku "  Warren Buffett

Inwestowania czy hazard – jak to właściwie rozróżnić? Większość ludzi chce możliwie mnożyć swój kapitał. Wiedzą o tym właściciele giełd, kasyn i organizatorzy gier losowych takich jak LOTTO. Pomysłów na pomnażanie pieniędzy jest wiele. Inwestowanie jak i hazard są związane z pieniędzmi oraz bez wątpienia, są obarczone ryzykiem. Tylko czy jest jakiś sposób, aby powiększać zasób swojego portfela szybko i z możliwie jak najmniejszym ryzykiem? Często inwestowanie na giełdzie porównuje się do grania na giełdzie. Gra na giełdzie polega na kupowaniu i sprzedawaniu papierów wartościowych. Kupowanie i sprzedawanie może być procesem trwającym kilka tygodni, miesięcy czy lat. Może też być procesem trwającym kilka godzin albo jeden dzień. Czym więc różni się to od klasycznego hazardu, w którym mamy stawkę, zdarzenie i wynik tego zdarzenia czyli wygraną albo przegraną? Aby to stwierdzić, sprawdźmy czym są z definicji inwestowanie i hazard. 

Inwestowanie – jest związane z dążeniem do możliwie największego powiększenia majątku przez jego posiadacza. W literaturze termin ten jest jako proces lokowania środków pieniężnych i czasu, skutkujący późniejszym uzyskaniem korzyści np. w postaci zysków. Z perspektywy ekonomicznej odnosi się on do działalności wszelkiego rodzaju podmiotów gospodarczych (gospodarstw domowych, przedsiębiorstw), które poprzez zakup maszyn, gruntów, akcji spółek oczekują w późniejszym czasie wzrostu ich wartości. Zgodnie z definicją Słownika Języka Polskiego inwestowanie to przeznaczenie środków finansowych na powiększenie lub odtworzenie zasobów majątkowych

Hazard –  wszystkie gry pieniężne, w których o wygranej w wymiarze losowym decyduje przypadek. Słowo hazard pochodzi z języka arabskiego: „az-zahr” znaczy „kostka”, „gra w kości”. W słowniku języka polskiego hazard jest definiowany jako „ryzykowne przedsięwzięcie”, „ryzyko w grze”, „narażanie się na niebezpieczeństwo, ryzykowanie”. Zatem uprawiasz hazard, jeśli w grze istnieje stawka oraz możliwość wygranej, ale przede wszystkim wtedy, gdy wynik gry nie zależy od Twoich umiejętności czy wiedzy i nie masz na niego wpływu, lecz decyduje o nim przypadek. Hazard jest formą zabawy, rozrywki, ale dostępną tylko dla osób dorosłych. Ludzie podejmują ryzyko obstawiania wyniku w grze, aby się pobawić, poczuć emocje związane z ryzykiem i niepewnością, a także by trafić wygrane. Już z samych definicji można wywnioskować, że inwestowanie i hazard to nie synonimy. Istnieją pewne podstawy, które pozwalają stwierdzić, po której stronie jesteśmy.Aby móc odróżnić inwestora od hazardzisty, warto zwrócić szczególną uwagę na motyw jego działania. 

Motyw

Dlaczego kupujesz dane akcje?

Czy robisz to mając na uwadze długoterminową inwestycję czy spekulujesz wzrost kierując się trendem giełdowym?Benjamin Graham nazwał inwestowaniem kupno akcji związane z perspektywą prowadzonego przez spółkę biznesu i spodziewanym wzrostem jej wartości w dłuższym terminie, a w konsekwencji wzrostem wartości akcji. Natomiast spekulacja to według niego kupno akcji w wyniku podążania za trendem giełdowym bez oceny wartości samej spółki.

W „Sztuce spekulacji” Philip Carret opisywał to w następujący sposób:

„Człowiek, który kupił akcje United States Steel za 60 dolarów w 1915 r. w oczekiwaniu na to, że sprzeda to z zyskiem, jest spekulantem. Z drugiej strony, człowiek, który kupił akcje American Telephone za 95 dolarów w 1921 roku, aby cieszyć się z dywidendy na poziomie wyższym niż 8%, jest inwestorem. „

Różny więc jest motyw inwestora i hazardzisty. Jeden kieruje się chęcią budowania wartości przedsięwzięcia, w którym uczestniczy, a drugi gra na rynku, kierując się tylko ceną papierów wartościowych.

W inwestowaniu jak i hazardzie kluczową rolę odrywają także nasze emocje.
To zwykle one popychają i motywują nas do określonego działania. Podekscytowanie, strach, niepewność, nadzieja na wygraną –  te właśnie silne i przyjemnie doświadczane emocje są odpowiedzialne za podejmowanie przez nas określonego rodzaju decyzji.

Emocje

Czym są emocje? Warto zapoznać się z definicją (Wikipedia):

Emocja (od łac. e movere, ‘w ruchu’) – stan znacznego poruszenia umysłu. (…) Procesy emocjonalne to procesy psychiczne, które poznaniu i czynnościom podmiotu nadają jakość oraz określają znaczenie, jakie mają dla niego będące źródłem emocji przedmioty, zjawiska, inni ludzie, a także własna osoba, czyli wartościują stymulację.

Jaką rolę pełnią emocje w inwestowaniu?

W inwestowaniu najważniejsza jest trzeźwa i obiektywna ocena sytuacji rynkowej, dlatego Ci którzy kontrolują swoje emocje mają większe szanse by odnieść sukces.

Przypomnijmy sobie wieść z czerwca 2016 roku, kiedy to media zaczęły głośno mówić o planowanym wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. W oczywisty sposób wywołało to panikę na giełdzie oraz duże spadki. Emocje spowodowały wtedy, że ludzie w strachu sprzedali swoje akcje, nie zastanawiając się nad słusznością tak raptownej decyzji. Nie wzięli pod uwagę choćby wieloletnich procedur wyjścia z UE.

Więc, aby nie podjąć złych decyzji musimy posługiwać się możliwie racjonalnymi argumentami i analizami w duecie z jasną, spokojną naszą oceną sytuacji.

W inwestowaniu mamy do czynienia z wieloma emocjami, również tymi skrajnymi, zmieniającymi się w pewnej chronologii.

Spójrzmy na ilustrację z książki Inteligentny inwestor XXI wieku.

Jak widzimy emocje pozytywne przeradzają się w negatywne zgodnie z trendem rynkowymi, by móc znowu przerodzić się w pozytywne i tak dalej.

Początek wzrostów

Oczekiwanie, że trend zwyżkowy będzie trwał.

Gdy ceny zaczynają wzrastać, rynek osiąga maksima a notowania są wysokie, oczekujemy, że ten trend zwyżkowy będzie trwał.

Entuzjazm i podekscytowanie towarzyszą nam podczas przeglądania giełdy, liczymy zarobione pieniądze i rzecz jasna, chcemy zarobić jeszcze więcej. Jest to najlepszy czas, aby realizować zyski. My jednak optymistycznie wierzymy, że dobra passa będzie z nami jeszcze bardzo długo. Tak oczywiście się nie stanie, bo …

Nic nie trwa wiecznie

Początek spadków

Gdy rynek zaczyna mocno tracić, a ceny zaczynają spadać, znajdujemy się w punkcie zwrotnym, w którym emocje pozytywne przeradzają się stopniowo w zaniepokojenie i stres.
Gdy ceny wciąż nieubłaganie idą w dół zaczynamy zaprzeczać tej sytuacji, mając nadzieję, że zaraz wszystko się zmieni. Niestety rynek rządzi się swoimi prawami, a towarzyszący nam strach o utratę pieniędzy powoduje często, że popadamy w depresję, bo przerasta nas dana sytuacja.
Jest to czas na przeczekanie i zrewidowanie swoich początkowych oczekiwań, pamiętając przy tym, że inwestujemy w długim horyzoncie.

Miedzy tymi dwiema fazami: emocji pozytywnych i negatywnych, znajduje się punkt maksymalnego ryzyka.
W tym czasie jesteśmy najbardziej podatni na to by podejmować nietrafione, pochopne decyzje. Emocje sięgają zenitu, a my kierując się tylko chęcią szybkiego dużego zysku możemy stracić majątek w mgnieniu oka. I tak też się często dzieje, ponieważ tuż po tej fazie…

Rynek sięga dna

Gdy rynek sięga dna zaczynamy odczuwać frustrację, panikę, złość i jesteśmy gotowi kapitulować. Ceny osiągają minima, a przygnębienie zaczyna grać pierwsze skrzypce. W takich chwilach jesteśmy najbardziej podatni na wszelkie sugestie i manipulacje, dlatego, aby nie odejść pokonanym i spłukanym warto podjąć się refleksji – co dalej? Jakie mamy plany i strategie na dalsze inwestowanie?

Warto pamiętać w tym czasie, że silne spadki stanowią często dobrą okazję do zakupu.
Dochodzimy tym samym do punktu maksymalnych możliwości.

Nadzieja na lepsze jutro

Rynek zaczyna rozkwitać, ceny rosną, a my powoli zamiast zobojętnienia i niepewności zaczynamy na nowo odczuwać nadzieję na powrót do gry.

Na rynki wraca normalność, pojawia uczucie ulgi, a wraz ze wzrostami, wraca optymizm. Jeśli udało nam się opanować emocje, przeprowadzić chłodne kalkulację i zakupić trochę wartościowych akcji, gdy ceny były minimalne, to teraz koło na nowo zatacza kręg i mamy szansę, by odzyskać ewentualne straty lub po prostu dalej mnożyć swój kapitał.

Istnieje wiele pułapek psychologicznych, które czyhają na osoby, chcące pomnażać swoje pieniądze.Jedną z nich jest jest zakładanie, że trwający trend będzie kontynuowany.

Podsumowanie:

Inwestowanie od hazardu różni się umiejscowieniem sterowności danej osoby i posiadaną wiedzą. Jedni kierują się rozumem, a drudzy przeczuciem. Jedni stale zdobywają i zgłębiają wiedzę o inwestowaniu, o firmach, w które inwestują, a nawet geopolitykę, a drudzy idą zgodnie ze swoimi oczekiwaniami, kierowani chęcią zysku czy rozrywki. Inwestowanie może być hazardem, jednak hazard inwestowaniem nigdy. W obu przypadkach jest chęć pomnożenia posiadanego kapitału, jest zdarzenie i jego określony wynik – czyli finansowy zysk albo finansowa strata. Niemniej jednak okoliczności są zupełnie inne.

Czy jest jakaś możliwość aby inteligentnie inwestować i nie dać ponieść się emocjom?

Aby nie popaść w hazard podczas inwestowania, należy stale zdobywać i pogłębiać swoją wiedzę o rynku oraz o swoich emocjach i ich funkcjonowaniu.

Gdy jesteśmy świadomi procesów zachodzących na giełdzie i emocji jakie im towarzyszą, będziemy w stanie trzeźwo i obiektywnie ocenić sytuację. Pozwoli to nam na stworzenie stabilnej i długoterminowej inwestycji, której ewentualne wahania cenowe nie będą wprowadzały nas z równowagi.

Życzymy Ci samych trafionych inwestycji i zrealizowanych targetów!

Jeżeli chcesz zacząć swoja przygodę z zarabianiem online lub inwestowaniem w bezpieczne aktywa porozmawiaj z nami 🤝

Pozdrawiamy....onlinersi.