Czy konopie przeżywają renesans?

“Banalne dla naukowców stwierdzenie, że skręt jest mniej groźny od wódki, to dla wieku polaków trudna do przyjęcia rewelacja“ Aleksander Kwaśniewski

XX wiek był pogromem dla przemysłu konopnego. Rośliny te stanowiły konkurencję dla przemysłu farmaceutycznego, włókienniczego, paliwowego i chemicznego.

Dziś wracamy do tej najstarszej hodowlanej rośliny świata i odbudowujemy gałąź przemysłu, która została niemal zrujnowana. Uprawa tej rośliny jest prosta i tania. Jako jedna z niewielu potrafi bronić się przed szkodnikami, atakować chwasty, a także filtrować zanieczyszczoną glebę. Będąc bogatym źródłem cennych pierwiastków, antyoksydantów, witamin oraz fitokannabinoidów były szeroko stosowane do XIX wieku jako lek, a nawet jako zdrowa pasza dla zwierząt. Przez tysiące lat stanowiły element łańcucha pokarmowego.

Gdyby nie właściwości psychoaktywne kilku odmian, konopie prawdopodobnie całkowicie zniknęłyby z naszego życia. To co zostało użyte jako argument do wyeliminowania cannabis z rynku stało się paradoksalnie filarem jej sukcesu i przetrwania. Do XX wieku psychoaktywne odmiany konopi uważane były za niegroźną używkę, a konopie siewne uznane za bardzo cenny surowiec.

Demonizując jej wpływ na umysł człowieka zaczęto systematycznie eliminować ją z obiegu. Prohibicja wyeliminowała wszelkie konopie z przemysłu, a popkultura przeniosła je do świata rozrywki. Przy życiu została niemal tylko marihuana – sativa oraz indica.  

Ze wszystkich gatunków konopi możemy wykonać kilkadziesiąt tysięcy produktów. Stanowiąc zatem gotowe, naturalne i tanie rozwiązanie dla wielu zagadnień nad którymi pracowały ówczesne koncerny chemiczne, pragnące dystrybuować swoje cuda techniki (np. nylon), były jednocześnie ich solą w oku. Nie sposób zmonopolizować istniejącego od 10.000 lat rynku, który zaspokajał zapotrzebowanie branży medycznej, spożywczej, budowlanej, paliwowej, a nawet motoryzacyjnej.

Poniżej marka Ford i pierwsze auto z konopi, napędzane paliwem konopnym.

Współczesny Hemp Green Eco Sports Car zbudowany na bazie roadstera Mazda MX-5

Poza oczywistymi zastosowaniami włókna konopnego w przemyśle, od tysięcy lat nasi przodkowie używali jej czysto leczniczo. Była znana jako panaceum na wiele chorób, co także nie przysparzało jej sprzymierzeńców w prężnie rozwijającym się przemyśle farmaceutycznym wyznającym zasadę pigułki na wszystko.

Trzecim wrogiem konopi po zniesieniu prohibicji na alkohol okazało się być Federalne Biuro ds. Narkotyków (protoplasta DEA).

 W książce Johann Hari „Chasing the Scream: The First and Last Days of the War on Drugs” czytamy: „Wojna z narkotykami, czyli z heroiną i kokainą, których zażywanie wyjęto spod prawa w 1914 roku, nie była wystarczającym powodem do istnienia biura. Narkotyki były zażywane przez niewielką grupę ludzi, na ściganiu której nie można było oprzeć działalności całej dużej jednostki. Anslinger potrzebował więcej. Tym więcej okazały się konopie”.

Układ zakłamania nie mógł jednak trwać wiecznie. Wraz z rozwojem wolnych mediów, rozprzestrzenianiem się prac naukowych, a także analizą statystyk dotyczących narkomanii w krajach liberalnych jak np. Holandia zaczęła wracać świadomość ogromnych korzyści i minimalnych zagrożeń związanych z konopiami. Pomijając jej odmiany psychoaktywne możemy mówić już wyłącznie o korzyściach.

Pod koniec XX wieku zaczęła postępować depenalizacja, a dziś w niektórych krajach mamy całkowitą legalizację upraw, posiadania i konsumpcji nawet psychoaktywnych odmian.

Potencjał, który drzemie w branży konopnej porównywany jest do boomu jaki zanotowała branża alkoholowa po ustaniu prohibicji. W porównaniu z tym konopie mają przyszłość wielopłaszczyznową dostarczając surowców do wielu gałęzi przemysłu. Jednym z najszybciej rozwijających się rynków zbytu dla konopi jest wellness.

Produkty zawierające wyciągi z konopi w tym wysoko aktywny biologicznie kannabidiol CBD uzyskały szeroką akceptację środowisk medycznych i zaufanie społeczne. Oleje konopne z wysoką zawartością CBD są dziś najlepszym sposobem profilaktyki i leczenia wielu dokuczliwych chorób. Lecznicze właściwości CBD są niezliczone i jak dotąd udowodniono w badaniach: 

-właściwości przeciwnowotworowe,

-łagodzące stany zapalne i autoimmunologiczne,

-neuroprotekcyjne w chorobach degeneracyjnych,

-łagodzące objawy stwardnienia rozsianego,

-pomocne przy schizofrenii,

-zmniejszające napady epilepsji,

-działające łagodząco na stany lękowe,

-łagodzące ból, w tym szczególnie bóle chroniczne,

-pomocne w reumatoidalnym zapaleniu stawów,

-łagodzące nudności i zwiększające apetyt,

-zmniejszające ryzyko cukrzycy,

-zmniejszające ryzyko zachorowania na choroby serca,

-pomagające w walce z depresją,

-pomocne w nieswoistym zapaleniu jelit,

-chroniące przed wieloma szczepami bakterii,

-działające protekcyjnie dla mózgu, chroniąc go przed poważnymi chorobami,

-działające pozytywnie na wzrost kości,

-łagodzące objawy związane z zaburzeniami ruchu (dyskineza),

-pomocne w bezsenności,

-pomagające w walce z uzależnieniami od narkotyków, opiatów, a nawet papierosów,

-łagodzące stany zapalne skóry związane z łuszczycą,

-działające pozytywnie na zmiany trądzikowe.

W zależności od schorzenia, zastosowanie znajdą maści, olejki eteryczne z CBD, waporyzatory do wdychania CBD oleje o zwiększonym stężeniu podawane doustnie, pasty i koncentraty.

Konopie w medycynie uznane były za bazę wielu leków zanim przemysł farmaceutyczny wynalazł antybiotyki, aspirynę czy silne środki przeciwbólowe bazujące na psychoaktywnych opiatach jak morfina. 

Marihuana do celów medycznych została zalegalizowana w 28 stanach USA oraz w takich krajach, jak Austria, Czechy, Finlandia, Izrael, Holandia, Portugalia, Hiszpania, czy Niemcy. 

W Polsce od 1 listopada 2017 mamy dostęp do legalnej marihuany poprzez apteki, natomiast pozbawione właściwości psychoaktywnych oleje CBD są dopuszczone do powszechnego obrotu i cieszą się coraz większym zainteresowaniem ze strony pacjentów oraz co ważniejsze także lekarzy.

Podsumowanie

Odradzająca się branża konopi otwiera przed przedsiębiorcami ogromne możliwości. Sposobów na skorzystanie z trwającego właśnie boomu na tym rynku jest wiele, jednak na każdy z nich potrzebny jest duży kapitał i zasoby wiedzy. Dużym wyzwaniem są regulacje dotyczące produktów konopnych, kontrole ze strony sanepidu, policji, a także kwestia pozyskania wysokiej jakości surowca oraz produktów końcowych.

W razie pytań zapraszamy do kontaktu!

Jeżeli chcesz zacząć swoja przygodę z zarabianiem online porozmawiaj z nami 🤝